Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: Brzechwa Wiersze Dla Dzieci





Temat: Radnemu z LPR nie podoba się Król Maciuś I
Gość portalu: Piotras napisał(a):

> Tylko czekać na wezwanie do publicznego palenia książek
róznego
> rodzaju "nieprawych" autorów. Z "Frankie" Giertychem,
Strąkiem,
> Gabryjelem i innymi na czele pochodu. Skąd my to znamy...

Czy do tego stosu nalezy dodac rowniez Adama Mickiewicza? On
jest tylko w polowie winny, bo tylko matka miala to
syjonistyczne pochodzenie. Zastanawiam sie, rowniez, czy nie
zadac, by oficjalnie przemianowano tytul poezji "Kwiaty polskie"
na "Kwiaty zydowskie" a dopiero dziela i Mickiewicza i Tuwima i
teraz widze, ze ciagle czerpie nie z tych zrodel, co trzeba.
Kiedys dzieciom czytalem wierszyki Brzechwy. Teraz one sa
dorosle. Jak mam im dzis wytlumaczyc, ze je w zlym kierunku
prowadzilem? Jutro robie remanent i wyrzucam z kolekcji nawet
CD z nagraniem w wykonaniu Rubinsteina. Niech sie nie pcha do
Polakow i polskiej kultury!!!

A tak na serio, to pana radnego trzeba leczyc w Tworkach.






Temat: Jakie wydania wierszy Tuwima, Brzechwy najlepsze?
My mamy kilka wydań wierszy Jana Brzechwy, myślę, że z czasem Wy również
zbierzecie pokaźną kolekcję.
Powodow jest kilka:
- nie spotkałam wydania, ktore obejmowaloby wszystkie znane mi wiersze.
- jest kilka bardzo dobrych wydań, ktore warto mieć.

Oprocz wspomnianych wcześniej, u nas sprawdzily się "Wiersze Jana Brzechwy"
wydane przez wydawnictwo Philip Wilson www.philipwilson.pl .

Zaletą tego wydania jest spojność tekstu z rysunkami np. obok wiersza "Ptasie
plotki", dziecko może zobaczyć wszystkie ptaki w nim występujące, z upierzeniem
charakterystycznym dla swojego gatunku.
Oczywiście uważny czytelnik (raczej rodzic) zauważy , że Pani Zięba to
samiec ;o), ale to sa już szczegoly.
Postacie ludzi są przedstawione jako dorosle osoby, a nie dzieci - czego
wyjątkowo nie lubię.
Dodam jeszcze, że calośc wydana jest na bardzo dobrym papierze, sztywnym, ale
nie kaleczącym!.

Strona podana przeze mnie nie jest aktywna - (dzwoniłam do wydawnictwa) jest w
przebudowie i powinna działać po Świetach.
Ania, mama Malinki i Nelki





Temat: Co czytać 4-miesięcznej dziewczynce??
Ja sama, wbrew obowiążującym trendom, nie czytalam moim dzieciom w tym wieku -
nie przeszkodziło im to zostać namiętnymi czytelniczkami ;-)))
Śpiewałam im sporo (mam nadzieję, że nie wypaczyło im to gustu muzycznego ;-)))
i recytowałam wierszyki (zwłaszcza młodszym, bo już miałam opanowany
repertuar). Szczególnie lubilam wtedy wierszyki Doroty Gellner - mają fajny
rytm, szczególnie "Piłka". Potem zdarzało się że "mówiły" ze mną, nie mówiąc
jeszcze, ale naśladując melodię wiersza.
Bardzo lubię wiersze Tuwima, natomiast na Brzechwę mam alergię :-(((

Ilustracjami narazie możesz się nie przejmować - w tym wieku dziecko
jeszcze "nie widzi" płaskich obrazów.

Dla takich maluszków Bellona wydaje bardzo fajne książeczki z materiału:
ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=cat&cid=126
Bardzo podoba mi się ostatnia: Dobranoc mały misiaczku"
ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=cat&cid=126&bid=804&page=1
Właśnie nabyłam ją dla nowourodzonej córeczki mojej przyjaciółki - myślę, że
będzie im długo służyła.




Temat: Ręce precz od Brzechwy
Ręce precz od Brzechwy
Jan Brzechwa (prawdziwe nazwisko Lesman) nie jest godny, by patronować
szkołom, przedszkolom i ulicom w dziesiątkach polskich miast

Nie ma wśród jego utworów wierszy sławiących bohaterstwo polskiego oręża,
patriotyzm i wierność Kościołowi. W zamian pożal się Boże "poeta" bez
skrupułów zatruwa młode polskie umysły wirusem "gorszości" w porównaniu z
innymi. Nie trzeba nawet pisać, kim, zdaniem poety o nazwisku Lesman,
ukrywającego się jedynie za pseudonimem Brzechwa, są owi "lepsi"!

czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html

czytałam Brzechwę swoim dzieciom, jak będę babcią, będę czytać wnukom.

Dziki jest dziki, dzik jest zły
Dzik ma bardzo mocne kły,
kto spotyka w lesie dzika,
ten na drzewo zaraz zmyka.

więc niech LPR zmyka na drzewo ze swoimi debilizmami.




Temat: pani Małgorzata czyta dzieciom
pani Małgorzata czyta dzieciom
Kupiłam dziś "mam dziecko" z płyta z wierszami Juliana Tuwima i Jana Brzechwy
o zwierzętach. Z okładki wynikało ze czytają Kaczor, Bończyk, Liszowska,
Janowski, Borys. niemniej po bliższym przyjrzeniu sie płycie okazało się, ze
czyta również pani Małgorzata Musierowicz (wiersze "Żubr" i "Lew" Brzechwy)!
Miła niespodzianka. A płytę polecam, bardzo przyjemna:)




Temat: Przepraszam gdzie jest ulica...
Czy autor bajek dla dzieci Jan Brzechwa nadaje się na patrona szkoły - między
innymi o tym będę dyskutować gdańscy radni - informuje Radio Gdańsk. Mają
zdecydować, czy gdańska szkoła podstawowa może nosić imię poety. Radni uznali
Brzechwę za piewcę komunizmu.

Pomysłowi sprzeciwia się wielu opozycyjnych radnych, którym nie podoba się, że w
twórczości Brzechwy znaleźć można wiersz gloryfikujący Józefa Stalina. Jak mówi
szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Koralewski, to
wystarczający argument, by głosować przeciwko nadaniu szkole jego imienia.
wiadomosci.wp.pl/kat,1019379,title,Brzechwa-chwalil-Stalina-wiec-nie-bedzie-patronem,wid,10887970,wiadomosc.html
Co na to kluczborscy prawi radni..hehehe...Do boju!



Temat: Jakie wydania wierszy Tuwima, Brzechwy najlepsze?
Jakie wydania wierszy Tuwima, Brzechwy najlepsze?
Chciałam kupic mojej córeczce wiersze Tuwima, Brzechwy, Chotomskiej, itp. Czy
macie jakies sprawdzone wydawnictwa. Chodzi mi o wygląd, jakość i ilustracje
które bedą atrakcyjne dla dziecka. Zastanwiałam sie także czy dzieci wolą
jedną książkę w której jest duzo wierszyków czy raczej dużo małych książeczek
z kilkoma wierszykami?



Temat: IV RP ciąg dalszy
Precz z Brzechwą i jego nienawistnym piórem !

Po pornografii oszołomstwo dobrało się do innej literatury.

,,Jan Brzechwa (prawdziwe nazwisko Lesman) nie jest godny, by patronować
szkołom, przedszkolom i ulicom w dziesiątkach polskich miast. Nie zasługuje, by
płody jego nienawistnego pióra kształtowały wyobraźnię milionów Polaków. Nie
tylko z powodu ukrywanych przez lata wierszy sławiących komunizm, sowiecką
armię i Józefa Stalina. Znacznie większych spustoszeń dokonały niewinne na
pierwszy rzut oka wiersze, za pośrednictwem których przez kilkadziesiąt lat
Lesman-Brzechwa sączył w umysły polskich dzieci jad kompleksów, niewiary w siłę
narodu i bezbożność.’’

czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html




Temat: Czy można dziecku czytać ZA DUŻO????
Czy można dziecku czytać ZA DUŻO????
Bo takie obawy i watpliwości mną targają.
Od 'zawsze' czytamy dzieciom (2 i 3,5 roku) mnóstwo. Czytam ja, czyta tata,
czyta babcia i dziadek. Każdy inaczej. Ja - najwięcej. Tata - z efektami, z
uczuciem, z zaangażowaniem oraz po angielsku. Babcia - wytrwale i często.
Dziadek z komentarzami czasem dłuższymi niż to czytane

Brzechwę, Tuwima, Strzałkowską, Kasdepke, Astrid Lindgren, Centkiewiczów. O
smokach, rycerzach, bitwach i historii Polski. Piratach i geografii, plus
globusy ) O krasnoludkach, zwierzątkach na wesoło i na poważnie, o języku,
o liczbach. Książki z naszego dzieciństwa. Baśnie, legendy i opowiadania. Mam
pieniądze czy nie mam, ściąga mnie ustawicznie do księgarni i wynoszę całe
naręcza, tłumacząc sobie, że schowam na jakąś okazję, a potem wyciągam jakieś
pięciopsiaczki czy inną mrówkę Andy

I obawiam się, że czytając za dużo dam dzieciom za mało czasu na kochanie
książek. Nie zdążą się przywiązać do bohaterów, wczuć w klimat? zrobią sie
mało uczuciowe, przeskakując od afektu do afektu? Dwulatek recytuje wierszyki
i 'czyta' sobie książeczki sam, trzyipółletni Bartek jest żądny nowości
(podobnie w innych dziedzinach, np. w jedzeniu...) i wiedzy, ale obawiam się,
że może trochę jak na dziecko za obiektywny, naukowy... trochę jak tata-
supermózg... recytować wierszy to on (synek) nie lubi, woli wymyślać.

Trudno powiedzieć, że są to stale nowości - po prostu czytając w ogóle dużo
mimo wielokrotnego czytania tego samego, mimo wszystko czyta się wiele
nowego.

Powiedzcie, co na ten temat myślicie?



Temat: Co czytacie dzieciom?
Wstać- powiedziała pani;siadać- powiedział dyrekto
mietowe_loczki napisała:

> Kubuś nie dla dzieci, a i Sempe i Gościnny też nie bardzo, bo który maluch
> pojmie radość Tatusia jeżdżącego na miniaturowym rowerku Mikołajka,
ścigającego
>
> się z Panem Bledurt, albo też rozpacz Alcesta po tym, jak Pani, 'cholera
> jasna,' zdeptała mu nieopatrznie jego ostatnią bułkę z czekoladą, albo jak to
> jest być jedynym chłopakiem na urodzinach Jadwini, która chociaż jest
> dziewczyną, jest bardzo fajna :).

No, ale śmieją się z tego! I z Ananiasza, co jest najlepszym uczniem i
pieszczoszkiem naszej pani, i z tego, jak tata musiał zasypywać wszystkie dołki
na plaży w Normandii, i Maksencjusza, rozdającego fangi w nos, i jak Mikołajek
dostał od Buni latarkę...

>
> Nie mam swoich dzieci, nie mam komu czytać, i nie wiem, czy to już oznaka
> starzenia czy zdziecinnienia, ale ostatnio namiętnie skupuję książki, które
> pamiętam z dzieciństwa, wiersze Tuwima, Pinokia, Klechdy domowe heheh, O
> krasnoludkach i sierotce Marysi, Pana Kleksa, koniecznie z ilustracjami
> Szancera, znalazłam taki antykwariat, gdzie ceny są o wiele bardziej
> cywilizowane niż, dajmy na to, w empiku.

Tak, ilustracje to osobny temat- Brzechwa byłby zupełnie inny bez Szancera- ja
lubiłam też" Królestwo Baśni" dzięki jego ilustracjom.

>.
> loczki.na.placu.waszyngtona.obecnie :)

A gdzie ten Washington square? :) ( ja tylko wiem, gdzie Wilsona )




Temat: Jakie polecacie wiersze dla roczniaka?
Jakie polecacie wiersze dla roczniaka?
Chcę kupić jakąś książkę z wierszami dla najmłodszych,
(np.Tuwim,Brzechwa),chciałabym aby były kolorowe z obrazkami, a wiem że nie
wszystkie takie sa. Na allegro znalazłam " Wielką księgę polskiej poezji dla
dzieci" - może ktoś ją ma - czy warto???
Z góry wielkie dzięki!



Temat: IV RP ciąg dalszy
ewa8a napisała:

>
> Po pornografii oszołomstwo dobrało się do innej literatury.
>
>
> ,,Jan Brzechwa (prawdziwe nazwisko Lesman) nie jest godny, by patronować
> szkołom, przedszkolom i ulicom w dziesiątkach polskich miast. Nie zasługuje,
by
>
> płody jego nienawistnego pióra kształtowały wyobraźnię milionów Polaków. Nie
> tylko z powodu ukrywanych przez lata wierszy sławiących komunizm, sowiecką
> armię i Józefa Stalina. Znacznie większych spustoszeń dokonały niewinne na
> pierwszy rzut oka wiersze, za pośrednictwem których przez kilkadziesiąt lat
> Lesman-Brzechwa sączył w umysły polskich dzieci jad kompleksów, niewiary w
siłę
>
> narodu i bezbożność.’’
>
> czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html

Nie chce sie nawet komentować. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
Poziom qwardiana.



Temat: Czy czytacie 1,5 rocznym dzieciom bajki
Większość dzieci nie potrafi. Mój synek w tym wieku uwielbiał wiersze, potrafił
je mówić z pamięci po dwukrotnym usłyszeniu, nawet te najdłuższe.
Bajki czytamy od +/- 21 miesiąca, najpierw takie krótkie, kilkunastozdaniowe,
teraz dłuższe, nawet na kilka stron (ma 28 miesięcy). Jest fanem Noddy'ego,
lubi też książeczkę o Misiu Uszatku (Cz. Janczarski), Kubusia Puchatka (ale nie
oryginał, tylko uproszczone przeróbki w małych książeczkach, imho oryginał jest
za trudny nawet i dla pięcio- sześciolatka), poza tym wszelkie opowiadania o
zwierzętach (nawet notki z encyklopedii zoologicznej). Ostatnio hiciorem
są "przygody misia Bruno", ale najczęściej sama piszę mu bajki na kompie,
drukuję, domalowuję jakieś obrazki i takie najbardziej lubi.
No i oczywiście wierszyki wszelakie, mamy takie zbiorki "Dla trzylatka", 4- 5-
latka, Brzechwę, Tuwima i tysiące innych, większość zna na pamięć.
Pozdrawiam
Marta




Temat: "Brzechwa przepadł, bo...
"Brzechwa przepadł, bo...
...lizus a nie wzór" donosi Gazeta Wyborcza.
Gdańska podstawówka nie może mieć Brzechwy za patrona.
Jego socrealistyczne wiersze podano, jako główną przyczynę, może nie był
ideałem, ale jest bliski małym dzieciom. Dorośli chcą mieć wielkich i
idealnych za patronów. Tylko, czy tacy istnieją?



Temat: DAWNYCH WSPOMNIEŃ CZAR :)))))
a uto autor
koszalek_opalek napisał:

> I zgadnijcie, kto jest autorem tego wiersza :))))

...Chowa spekulant worki w sklepie,
Kołtun z trwogi pacierze klepie...

Wiedźm po domach straszą dzieci,
Masła nie ma, wzięli "Sowieci"...

Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
Na Sybir będą wywozić ludzi
Żyje, mąci, knowa podziemie,
Walka trwa dalej, wróg nie drzemie,
Kto nie z nami, będzie z nami,
Kto przeciw nam - piła go złamie!

Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
Twoja partia ludu roboczy
Wspólnie pracować, wspólnie budować
maszerować! Partio, prowadź!

pan Brzechwa, Jan Brzechwa!
uklony,
Déjà vu



Temat: prezent dla 2-latka, pomocy
1) Książeczki - są takie w małym formacie, usztywnione z bajkami Tuwima,
Brzechwy itp jednym słowem bajki i wierszyki z naszego dzieciństwa a każda
kosztuje śmieszne pieniądze od 3 zł do 6 zł - zależy gdzie kupisz, możesz kupić
kilka różnych, małe i kolorowe i lekkie więc dzieci chętnie je przeglądają,
2) piłka markowa - w sklepach adidasa (faktory i fashion hause) są takie małe po
20 zł chyba ale oryginalne, dzieci lubią znaczki,
3) mała bramka i piłka ewentualnie w sklepie sportowym - mój to dostał od
chrzesnego i ekstra zabawa,
4) małe gumowe samochodziki w sklepach z zabawkami, nie są drogie np. 2 szt.
pakowane razem kosztują mniej niż 30 zł, są bardzo wytrzymałe i przyjazne - mój
właśnie od 2 roku zaczął interesować się samochodami i te właśnie gumowe
przetrwały już ponad rok a inne wypadły już dawno z gry,
5) miseczka plastikowa lub talerzyk i sztućce dziecięce,
6) śmieszny śliniak i paczka chusteczek wilgotnych,
.... chyba starczy i mam nadzieję, że wybierzesz coś.



Temat: dwulatek zna literki
Przeczytałam całą dyskusję, choć toczyła się ona dawno, mniej więcej w czasie
kiedy moja córka miała 2 latka. Teraz ma dwa i pół roku. Cieszy mnie, że aż
tyle mam pisze o swoich dzieciach, ze tyle umieją, tyle pamiętają! I niech nikt
nie wątpi, bo one naprawdę chłoną wiedzę jak gąbka wodę!
No i nikt nie robi z nich geniuszy!
Moja Jagoda nie zna literek, nie uczyłam jej, bo nie pytała nigdy o nie,
dopiero teraz pomaleńku zaczyna pytać. Ale za to liczy już do 30 i to mądrze,
niektórzy mówią, że takie małe dziecko nie potrafi liczyć tylko klepie z
pamięci, a to nieprawda, bo moja liczy i lubi liczyć wszystko schody, kwiatki
na obrazkach itp... Obecnie zna mnóstwo wierszy, nie potrafię zliczyć ile, ale
wszystkie rymowane Brzechwy, Tuwima... Piosenki fasolek i inne takie. A co
najciekawsze również pieśni kościelne śpiewa - Pan Jezus już się zbliża to jej
ulubiona... no i jeszcze inne, których uczyłam się kiedyś w scholi, zna
modlitwy Aniele Boży i Ojcze nasz.
Nie zmuszam jej do niczego broń Boże, sama chce, sama wyciąga książki i prosi o
czytanie, albo sama czyta - tzn. z pamięci recytuje.
Czym robimy jej krzywdę? Jeśli dziecko chce słuchać, prosi o czytanie..



Temat: dwulatek zna literki
dwulatek zna literki
Kto ma dziecko w wieku 2 lat, który jest na etapie szalonego poszukiwania
literek i cyferek wszedzie. Mówi jeszcze wiele rzeczy "po swojemu" ale
książeczkami, gazetami jest bardzo zainteresowany.Natomiast prawie
bezbłędnie wypowiada brzmienie literek !Nasz synek lubi głównie rymowane
wierszyki,( klasyka Brzechwa i Tuwim) a co czytają Wasze dzieci ????



Temat: 3 lata - problemy z jezykami
co do ksiazek
Olu, jezeli dziecko jest zywe, jak piszesz- i trudno z nim usiasc, by mu
poczytac, to postaraj sie o CD z np Wierszami Tuwima, czy Brzechwy, ktore moga
leciec w tle, jak on sie bawi. Sama sie zdziwisz, jaki takim sposobem mozesz
osiagnac skutek..... do tego mozesz wspolnie z plyta recytowac- dzieci
uwielbiaja takie zabawy!

czytanie ksiazek nie musi odbywac sie siedzac na sofie, mozesz mu czytac do
kapieli, przed zasnieciem.....sposobow jest mnostwo, jednak u dziecka musi
wyksztalcic sie taka rutyna. zacznij powolutku, a zobaczysz, ze maly sie przekona

Powodzenia



Temat: ksiazeczki Janoscha a dzieci
Trafilas w samo sedno, Igor (dzis dwulatek) przepada za przygodami Misia i
Tygryska - mamy wszystkie wydane w Polsce części.
Nie ukrywam, że to, że Igor uwielbia te książeczki jest zasługa tatusia,
któremu i one równiez przypasowały i tak od prawie roku siadaja sobie razem i
jeden czyta, a drugi komentuje i oglada obrazki

Oprócz Janoscha w naszej biblioteczce sa również zbiory wierszy Tuwina,
Brzechwy, Chotomskiej i wiele innych.

Pewnie pytanie Twoje dotyczyło troche starszych dzieci, ale nie mogłam go
pominąć bo u nas Janosch KRÓLUJE!!!




Temat: prezent dla osmiolatka z Angli
Ośmiolatka bajki już raczej nie interesują, ani Polaka ani Anglika, wierszyki
Tuwima czy Brzechwy też nie. Zabawką żadną go nie zaskoczysz. Ja proponuję
książkę o historii lub geografii Polski, taką dla dzieci, z dużą ilością
obrazków czy zdjęć, w twardej oprawie. Nawet jeśli nie lubi lub nie umie czytać
po polsku to przynajmniej przejrzy, a może mu się przydać w szkole.
Pozdrawiam ( mam 12-latka i znajome dzieci za granicą, więc trochę się znam...)
Monika



Temat: ksiazeczki dla dwulatka - co polecacie?
bsl napisała:

> mój ogląda wszystkie z samochodami i zwierzakami ( grube składanki)
>

a mój nigdy nie ruszał "składanek" i innych "udziwnionych" książek. Jego lektura musi mieć kształt kwadrata lub prostokata i regularny grzbiet :)

Tuwim i Brzechwa na jest teraz topie i różne inne wiersze. Niestety kupujac "klasyków" trzeba dobrze przyjrzeć się ilustracjom, bo każde wydawnictwo ma w swojej ofercie np. "Lokomotywę", ale strona graficzna zwykle straszliwa.
W ciemno kupuje książeczki wydawnictwa Muchomor, bo bardzo mu sie podobają (mnie też).
Lubi też m.in "Tupcia Chrupcia" (wyd. Siedmioróg)
Generalnie berdzo zwracam uwage na ilustracje, bo takie małe dziecko jest w stanie wysłuchać całego wiersza albo opowiadania tylko, jeżeli zainteresuja go ilustracje. Nie mówiąc juz o kształtowaniu gustu.
A jego ulubione słowo to ostatnio "czytać", nietety dzisiaj wypowiedział je o 5 nad ranem :(((



Temat: II LO Rzeszów - ranking nauczycieli
Wiersz o partii (w tym o babach z magla).
Jeszcze jeden wiersz przesle, specjalnie dla Juzga, bo jest motyw bab z magla w
nim :D i w ogole taki pijęłkny jest! ;)

Bije godzina niezapomniana
Zakręt historii – druga zmiana
Trzeba zwycięstwu drogę torować,
Marsz rozpoczęty, Partio prowadź!
[…]
Chowa spekulant worki w sklepie,
Kołtun z trwogi pacierze klepie
Warchoł w Londynie wlepia ślepie
– Przyjdzie Anders, będzie lepiej!
W maglu szepcą ciemne kumoszki
– Cukru nie będzie, chleb jest za gorzki
Wiedźmy po domach straszą dzieci,
– Masła nie ma, wzięli „Sowieci”.
Tłuste dewotki straszą głodem,
–Zatruł antychryst chleb i wodę
Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
– Na Sybir będą wywozić ludzi
[…]
Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
Twoja partia ludu roboczy
Wspólnie pracować, wspólnie budować
Maszerować! Partio, prowadź!

no jak myslicie, kto napisal? No kto?? Zgadujta! Nikt nie wie???

Jan Brzechwa :D



Temat: książeczki dla dzieci i od kiedy
Najlepsze są książeczki z twardymi kartkami, żeby dziecko mogło samo przewracać
strony. Z treści preferuję oryginalne bajki, nie streszczenia, najlepiej
wierszyki. Na razie mam Kwokę Brzechwy i Kotka Tuwima. Kotek jest ulubiony.
Ważne jest też, żeby obrazki były ładne i czytelne, np. kotek łatwy do
odnalezienia. Takie książeczki nie są drogie (ok. 3-4 zl), ale lepiej ich do
samodzielnego czytania nie dawać - mój synuś obgryza rogi.




Temat: Zakazane STRASZNE pytanie :-)
zostaw jej tego Brzechwe,niech sobie czyta do podu
Z wiersza MARSZ

Bije godzina niezapomniana
Zakręt historii - druga zmiana
Trzeba zwycięstwu drogę torować,
Marsz rozpoczęty, Partio prowadź!
[...]
Chowa spekulant worki w sklepie,
Kołtun z trwogi pacierze klepie
Warchoł w Londynie wlepia ślepie
- Przyjdzie Anders, będzie lepiej!
W maglu szepcą ciemne kumoszki
- Cukru nie będzie, chleb jest za gorzki
Wiedźmy po domach straszą dzieci,
- Masła nie ma, wzięli "Sowieci".
Tłuste dewotki straszą głodem,
- Zatruł antychryst chleb i wodę
Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
- Na Sybir będą wywozić ludzi
[...]
Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
Twoja partia ludu roboczy
Wspólnie pracować, wspólnie budować
Maszerować! Partio, prowadź!

Jan Brzechwa




Temat: ZAWODY WYMARŁE LUB NA WYMARCIU ...
Wymarlym zawodem jest palacz w lokomotywie parowej. Pamietam jako male dziecko
te lokomotywy jak z wiersza Jana Brzechwy. Jak podjezdzala na peron to bardzo
balam sie tej lokomotywy. I utkwil mi w pamieci taki uczerniony sadza palacz,
ktory szuflowal wegiel lopata. Zreszta obydwaj, ten co prowadzil
lokomotywe(zapomnialam jak nazywalo sie to stanowisko) jak i palacz wygladali
jak kominiarze.




Temat: Inteligencja uczestników "We Dwoje"
Gość portalu: na_ratunek napisał(a):

> Jezuuu, ja to też widziałam, co mnie skusiło, żeby ten blamaż oglądać...ale
nic
>
> mnie tak nie poraziło jak komentarz tego tłustego lolka o przyznaniu nagrody
> Nobla dla Herberta:
> "Herbert dostał Nobla? za co? za jajka"
>

Po czym koleś wywalił Miłosza, bo on na pewno nie dostał Nobla.
Z kolei przy ustalaniu autorstwa wiersza "Nie pieprz Pietrze wieprza
pieprzem..." panna stwierdziła, że Brzechwa by nie pisał o pieprzeniu, bo to
przecież dla dzieci...




Temat: Kiedy czas na pierwszą lekturę ?
Moje dziecko TV widziało do roku w tzw. przelocie czyli w czasie przechodzenia
przez pokój z TV.
Czytam synkowi od jego 6-go miesiąca zycia. Zaczynałam od wierszy - nieoceniony
Brzechwa i Tuwim.
Efekt jest taki, ze teraz (synek ma 22 miesiace) potrafi dopowiadać pierwsze
i/lub ostatnie słowa 90% wersów około 80 wierszyków. I on bardzo lubi, by mu
czytać.
Na czytanie nigdy nie jest za wcześnie.

Pozdrawiam,
Chalsia



Temat: Czesc czy czytac ksiazki 7 miesiecznemu dziecku??
Czytać kolorowe, ładnie ilustrowane książeczki z wierszykami wpadającymi w
ucho. Najlepiej, jak są to b. krótkie książeczki np. jeden wierszyk podzielony
na strony po dwa- cztery wersy. Na tych książeczkach moŻna ćwiczyć pokazywanie
nawet zanim dzidzia zacznie mówić.
B. fajna jest klasyka czyli np. Brzechwa. Moja córeczka mówiła całe wierszyki z
pamięci w wieku kilkunastu miesięcy.
Dobre są książeczki z obrazkami zwierząt, bo można nauczyć dzidzię odgłosów
zwierząt (nawet przed ukończeniem roczku).

A najwazniejsze wydaje mi się to, żeby dziecko po prostu nauczyło się, że
czytanie jest miłe, a dodatkowo poćwiczyło skupianie uwagi.



Temat: powiedz mi bajkę
A ja sobie mysle, ze to super takie bajki. Ja chetnie bym sama cos powymyslala, ale Kuba tylko: czytac!
czytac! czytac!. Rymowanek (Tuwim, Brzechwa, Chotomska...) juz mu nawet nie czytam, tylko recytuje z
pamieci. Mowie Wam, to jest dopiero meczace. To samo codziennie, nieprzerwanie, nieustannie i
niestrudzenie walkujemy po raz tysieczny. Ostatnio jest pewna zmiana i ku mojej uciesze, zaczynamy
czytac proze, ale nie zwasze Kuba da sie namowic. Po stokroc wolalabym opowiadac sama. Czasem mi
sie to udaje w podrozy, gdy nie mamy ksiazczek pod reka. Ale wtedy Kuba tez meczy mnie o sobie
znane wierszyki, bo wie ze mama zna i bez ksiazeczek.
A co do bajek wlasnego pochodzenie, to ja sama jestem przykladem niezlej meczyduszy. Jak bylam
mala, to rodzice opowiadali mi codzinnie na dobranoc bajke. Ja rzucalam temat i oni wymyslali na
poczekaniu. Ale problem pojawial sie, gdy po jakim czasie chcialam posluchac znowu tej samej bajki, a
wtedy rodzice za nic w swiecie nie mogli sobie przypomniec jak to lecialo. A ja urzadzala im niezle
histerie ryczac np.: "to nie tak bylo, bo ten krolewicz mial konia, a smoka tam w ogole nie bylo, a
ksiezniczka wcale nie miala na imie Zosia". Przyszedl czas, ze rodzice bali sie tworzyc nowe bajki, bo je
potem zapomna. A ja potrafilam czepic sie takich szczegolow jak kolor sukienki, imie, tego czy zamek
stal na wzgorzu czy skraju lasu...
ech te dzieci... z ich pomyslami, wyobraznia i pamiecia...




Temat: osobiste do ML
To byly sikory/?/ a sikorki sa modraszka,bogatka,czubatka i sosnowka.Modraszka
ma niebieska "mycke"..Widze,ze to wymaga duuuzo wiedzy-temat sikor i
sikorek,he,he..
ml
P.S. Bafro,ze J.B. to wiem,ale napisz mi calosc,prosze!!!!
Jako dziecko poznalam Brzechwe osobiscie i pamietam,ze dopytywalam go jak pisze
wierszyki.Dostalam odpowiedz,ae to bardzo meczace...Musze poszukac jego zdjecia
w saniach...zdaje sie z moja mama



Temat: Ciasto z "Warzywkiem" 7 luty - mozesz.org
Ciasto z "Warzywkiem" 7 luty - mozesz.org

Kto chce poznać Krecika - psotnika, zarozumiałą Sałatę, a może
ruszyć w tany z zabawnym Pomidorkiem? Ten powinien zarezerwować czas
w samo południe, o godz. 1200, w sobotę, 7 lutego i przyjść
na "Ciastko z bajką" do budynku Gimnazjum nr 1, przy ul. Pułaskiego
6/8. Naszymi gośćmi będą aktorzy Teatru Wariacja, którzy przedstawią
interaktywny spektakl muzyczny dla dzieci na podstawie wierszy Jana
Brzechwy, p.t. "Warzywko". Będzie dużo dobrej zabawy i "dietetyczne"
nagrody w konkursach. Zapraszamy!



Temat: Czy Zb. Herbert był zakompleksionym kabotynem ?
Gość portalu: VlaD napisał(a):

> Jesteśmy, jak widzę, zgodni w zasadniczych kwestiach.
> Śmiem jednak twierdzić, że forma Twoich postów w tym wątku uprawniała do
takiej
>
> reakcji.
>
> P.S. Owszem, chodziło mi głównie o Szymborską - choć nie wyłącznie.

Coz, mogles to tak odebrac, chociaz naprawde nie o to mi chodzilo by wyciagac
Szymborskiej czy komus tam cos.
Skopiowalam wszystko jak leci , z witryny, bo autor watku strasznie sie oburzal
na prawice..
Na poczatku mialam zacytowac "Lenina w Poroninie " Tuwima
I gdyby n,awet to czy ten glupi wiersz moze sprawic by obrazic sie na "Kwiaty
polskie"?
Czy mozna przestac czytac dzieciom bajki Brzechwy tylko dlatego, ze kiedys cos
tam napisal o Stalinie?
Napewno nie.




Temat: 2,5 roczny chłopiec - a opóźnienie mowy??
ja jestem mamą 4 letniego chłopca , który zaczął mówić jak miał 3 lata i 10 miesięcy. przez cały czas musiałam słuchać wyrzutów rodziny że jestem nieodpowiedzialną matką, bo nic nie robię w sprawie jego "nie mówienia" i mam wrażenie że jesteś do nich podobna. jeżeli dziecko słyszy, bawi się , ogląda bajki(mój synek też je uwielbia), chce poznawać świat (bawiąc się garnkami świetnie to robi) to niech poprostu rozwija w swiom tempie. nie panikuj . a jak chcesz pomóc to kup mu wiersze Jana Brzechwy lub Juliana Tuwima i czytaj , czytaj i czytaj ile wlezie!!!!!!!!!!!!!!!



Temat: brzechw i inni ale w niemczech
brzechw i inni ale w niemczech
ktos wie gdzie moge znalesc w necie przeklady polskich wierszykow dla dzieci
na niemiecki
i drugie moje pytanko kto z niemieckich pisarzy-poetow jest odpowiednikiem
naszego brzechwy czy konopnickiej?
chce uczyc coreczke niemieckiego i przydalyby mi sie takie krotkie rymowane
wierszyki




Temat: Wątek rozgoryczony i rozczarowany :-(
wiecie co.. pracowalam kiedys w "dzieciecym" wydawnictwie, w dodatku mialam
wpływ na konstruowanie planu wydawniczego i powiem Wam rzecz smutna: prawa do
wydania znanych tytułów znanych Autrow kosztuja, a potem ksiązki wcale
niekoniecznie dobrze sie sprzedaja.. bo ludziska kupuja tonami tylko kolejne
wydania ohydnych adaptacji najpopularniejszych bajek, najlepiej ze zlotem na
okladce :) i zbiory wierszy, koniecznie z jednym choć znanym nazwiskiem, żeby
mozna było napisać np. "Brzechwa i inni" bo inaczej bedzie zalegało w magazynie.
straszne, wiem.
ale prawdziwe.
moze napiszemy do naszego nowego pana prezydenta, zeby powolal "wydawnictwo
publiczne", jak telewizja publiczna - wydające to, co wartościowe, zeby nasze
dzieci w przyszlosci nie byly matołkami :))
lesna




Temat: A może TOP- LISTA dla ok. 2,5 latków??
Moja córka ma 2 latka i 3 mce; książeczki od zawsze ją otaczały i lubi czytać,
ale cały czas muszą to być bardzo króciutkie opowieści (maksymalnie Kamyczek).
Nie mogę się nadziwić, że wasze dzieci potrafią skupic się nad takimi długimi
opowiesciami jak Miś i Tygrysek Janoscha czy Franklin. Gosia gdy ma "wenę" na
czytanie to potrafi ją to zająć nawet do pół godziny, ale przez ten czas
pochłoniemy ze 20 książeczek. Gdy jedną książeczkę czytamy dłużej niż 4-5 min,
ona już sie niecierpliwi ("już nie, czytamy inną"), wstaje i przynosi nową.
Jej ulubione to:
Kamyczek,wierszyki - Tuwim, Brzechwa, Gellner, Nowak itp., Wielka ilustrowana
księga - w krainie misiów i świeta bożego narodzenia, Mamusia dla Koko i wiele
innych.



Temat: Cos dla 2 latka-pomóżcie
Mój Igor kończy 2 latka na koniec lutego, nie mówi jeszcze w 'ludzkim' języku,
a oto co króluje w jego biblioteczce:
1) Janosch - wszystkie dostepne na naszym rynku, sa rewelacyjne, słucha z
zapartym tchem i ogląda obrazki
2) Muchomory - w stylu 'Gdzieżes Ty bywal czarny baranie?', 'Miała Baba koguta'
etc
3) Muchomor - zgadnij co to za pojazd, sport, instrument - przekłada karteczki
jak zauroczony
4) Wilga - tekturowe książeczki przestrzenne, seria o zwierzętach w domu, zoo,
dżungli
5) Wilga - klasyka poeci dzieciom - Bambo, sł.oń trabalski, lokomotywa, ptasie
radio etc
6) wiersze Chotomskiej, Brzechwy, Tuwima (koniecznie w wydaniu obrazkowym)
7) świeży zakup to bajki Wilgi w serii książeczki - rozkładanki (przestrzenne
książeczki tekturowe (format A4)
8) a obecnie czekam na kilka książeczek edykacyjnych, które kupiłam na allegro,
w stylu 'Akademia 2-latka etc (takie książeczki do wyklejania, kolorowania etc)




Temat: pierwsza książka jaką przeczytaliście w życiu
ja pamiętam ksiązkę z twardymi kartkami ,obrazki zwierząt i wiersze typu:dzik
jest dziki,dzik jest zły dzik ma bardzo ostre kły.Kto spotyka w lesie dzika te
na drzewo szybko zmyka/zoo brzechwa/.Potem była cała seria Wernego od Dzieci
kapitana granta do nautilusa przez tajemnicza wyspę,10000 mil... itd.
Następny etap:ksiazki o zwierzetach Coorwoda-Bari,syn szarej wilczyycy,szara
wilczyca,zew krwi,...bardzo uwrazliwiejące.Przez nie nie nadaję się do zycia
cywilizowanego.Potem dopiero ksiazki dla dziewczat i oczywiscie literatura
Astrid.



Temat: A na kolkę masaż
Brzuszek zgodnie z ruchem wskazówek , wtedy spychasz powietrze w dół, jeśli
małluch jest po jedzeniu to odwrotnie , na pleckach w okolicy żołądka - wtedy
wypchniesz je do góry. Tylko wtedy dziecko musi być spionizowane - najlepiej na
ramieniu i nie masuj za mocno - bo może zwymiotować , i jeszcze jedno . ja
dodatkowo w trakcie masażu brzuszka mówię krótkie wierszyki rymowanki . Polecam
Zoo Brzechwy . Do każdego ćw. dopasowałam jeden wierszyk , i zawsze je
powtarzam . Dla małego to świetna zabawa np. przy rozluźnianiu dzik , a przy
kole młyńskim lis .



Temat: chetnie przyjme a nawet odkupie
Tutaj jest sporo wierszyków dla dzieci m.in. Tuwima i Brzechwy.

ilona.wlanet.pl/dzieci/wiersze.htm
Pozdrawiam
Ela




Temat: Poezja, wiersze dla dzieci - co ciekawego?
Poezja, wiersze dla dzieci - co ciekawego?
Poszukuje ladnych, madrych wierszy polskich autorow. Brzechwe, Tuwima i inne
klasyczne i znane mamy. Moze mozecie cos dobrego polecic?
Pozdr.
Magda




Temat: przyśpiewki i wierszyki
co prada jestem tatuśkiem a nie mamuśką
ale polecam Brzechwa dzieciom - koszt około 15 zł za ksiazeczke z setką wierszy
moja córeczka uwielbia gdy sie jej czyta te wierszyki



Temat: Jaki wiersz na konkurs recytatorski po ang dla SP
Jaki wiersz na konkurs recytatorski po ang dla SP
POmózcie wybrać wiersz dla dzieci w podstawówce bo wystawiam je na konkurs a
nie mam pojęcia jaki autor w stylu naszych Brzechwy i Tuwima albo podobne
zeby nie było za poważnie?



Temat: Jan Brzechwa - zwolennikom PO i PiS-u
Patrz, a ja myslalem, ze cytuje wybitnego autora wierszy dla dzieci, Polaka
zydowskiego pochodzenia. To Kaczory chca Brzechwy zabronic? Powaga?



Temat: co po kolekcji XX wieku?
A może klasyka dla dzieci, Kubuś Puchatek, Muminki, Pippi, Alicja w Krainie
Czarów, wiersze Brzechwy, Tuwima, Ania z Zielonego Wzgórza.....cała Polska
czyta dzieciom ;-)))



Temat: polska książka dla dzieci
a Polska ma serie o Tomku Szklarskiego

a mlodsze dzieci wiersze Tuwima i Brzechwy. Nie mozliwe zeby ktos nie
znal "Lokomotywy" czy "Kaczki-dziwaczki"



Temat: książki dla czterolatki
moje dzieci uwielbiają wiersze Brzechwy, misia Padingtona iMałą Syrenką w
wersji Disneja. Dla ciekawskich świetne są książki z serii księga np. księga
ludzkiego ciała.



Temat: Drużyna św. Jerzego w Tarnowie
Przyznaję się bez bicia, że ten Lew Północy mi sie skojarzył, ale nie pamiętam
skąd i dlaczego. Chyba to z wiersza dla dzieci, Tuwim lub Brzechwa, nie
pamietam.



Temat: już sie nie mogę doczekać...:)
my juz czytamy wierszyki mojego dziecinstwa czyli Brzechwa dzieciom,nawet
egzemplarz jest ten sam co 27 lat temu ))okazuje sie ze wiekszosc wierszykow
znam na pamiec



Temat: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki
Znow: nie rozrozniacie dobrej i zlej literatury dla dzieci.
Wierszyki Tuwima czy bajki Brzechwy czytam wciaz z przyjemnoscia.
Fiedlera i Maya tez. Ale nie tandetne powiescidla Szklarskiego.



Temat: Bajki z dzieciństwa
"Kozucha kłamczucha" Janiny Porazińskiej. Znałam ją na pamięć. Do dziś pamiętam
głos mamy kiedy mi ją czytała.
Lubiłam też wiersze dla dzieci Tuwima (tu też pamiętam głos mamy) i "Kaczkę
dziwaczkę" Brzechwy.
Znajdzie się tego trochę :-)



Temat: Zakazane STRASZNE pytanie :-)
tego to juz nikt nie wie.
Zauwaz jak to forum oglupia, zaczynasz myslec torami Oskara i zakladac,ze z
Brzechwy wielki humanista byl.Bo wiersze dla dzieci tworzyl




Temat: Gdzie w necie kupie książeczki dla dzieci
Gdzie w necie kupie książeczki dla dzieci
chodzi mi o te z serii "biblioteka niedźwiadka". Małe w twardej oprawie i z
twardymi stronami. Bajki i wiersze Tuwima, brzechwy, Konopnickiej...




Temat: czy wiecie gdzie kupić dyby do karmienia?
Cześć. U nas sprawdzają się wierszyki rymowane Brzechwy i Tuwima. Polecam "Żaba", "Staś pytalski", "Słoń Trąbalski". Zasłuchane dziecko nawet nie zauważa kiedy jedzenie znika z talerza. Tylko nie czytać a recytować z pamięci z werwą. Gwarantuję, że pomaga.



Temat: Kanato - snilo mi sie ???
To był zbiór Brzechwy "Oto bajka". Wiersz o pogrzebaczu i Procie nazywał się "Latający pogrzebacz". A
"Kanato" kończylo się socrealistyczną wizją budowy na leśnej polanie "miasta dzieci"...
Zuzanna




Temat: Rocznik 97
spis lektur i KZ:)
moj patryk tez wie o smierci tyle, ze idzie sie do nieba. chociaz zmarl jego
pradziadek i maly byl na pogrzebie jak mial 5 lat, to nie wydawalo sie, jakby
rozumial, ze pradziadek umarl i juz nie wroci, ale to moze dlatego, ze nie byl
z dziadkiem zwiazany. natomiast jak rok temu przyjaciel mojego meza popelnil
samobojstwo i moj maz strasznie to przezywal w domu to maly plakal razem z nim
i pocieszal go. tylko nie wiem, czy polaczyl to zdarzenie z umieraniem
starszych ludzi, bo tak do tej pory myslal, ze tylko starsi ludzie odchodza..

KZ u nas tez jest KZ do tego mamy cos takiego jak wychowanie komunikacyjne,
ktorego patryk w ogole nie lubi, bo pani jest niemila

spis lektur mam w tej ksiazce, ktora kupilam. to sa lektury dla I klasy
(glownie wyciagi z nich), a informacja jest taka: wypisy z wszystkich 19 lektur
obowiazkowych zalecanych przez MEN dla uczniow klasy I szkoly podstawowej. i
ten spis wyglada tak:
Adam Bahdaj 'Pilot i ja'
Wladyslaw Belza 'Kto ty jestes? Polak maly'
Wł. Broniewski 'Dla dzieci' (wybor)
Jan Brzechwa 'Brzechwa dzieciom'
Mieczyslawa Buczkowna 'Szaraczek'
Julia Duszynska 'Cudaczek-Wysmiewaczek'
Jan Grabowski 'Czarna owieczka'
Czeslaw Janczarski 'Jak Wojtek zostal strazakiem'
Hanna Januszewska 'Kopciuszek'
Mira Jaworczakowa 'jacek, Wacek i Pankracek'
Maria Konopnicka 'Na jagody'
Maria Kownacka 'Kukuryku na reczniku'
Maria Kownacka 'plastusiowy pamietnik'
tadeusz Kubiak 'Gdy miasto spi'
Joanna Papuzinska 'Nasza mama czarodziejka'
Janina Porazinska 'Psotki i Smieszki'
ewa Szelburg-Zarembina 'Najmilsi'
Julian Tuwim 'Wiersze dla dzieci'
Danuta Wawilow 'Wierszykarnia'




Temat: Ciężki los bajkopisarza
Do Marion: Ciężki los bajkopisarza
1) Co ma autor do jego twórczości?
Sięgając po czyjąś książk nie bierzemy do ręki "światopoglądu" twórcy. Dzieło to
wszak byt samoistny, nie podlegający żadnej ocenie biograficznej. Już kwestia
taka, że dowiedzenie na podstawie cech własnych tekstów jednego tożsamości
podmiotów mówiących jest niezwykle trudnym zadaniem, wyraźnie wskazuje, że
"autor biograficzny", jako konstrukcja objawiająca się w tekstach, to byt
mityczny, z którego spokojnie można przy lekturze zrezygnować.
A więc Brzechwa poznawany poprzez lekturę jego panegiryków ancien regime'u, nie
dość, że nie ma zgoła nic wspólnego z Brzechwą z wierszy dla dzieci, to jeszcze
jako taki nie bardzo zasługuje na przyznanie mu prawa do istnienia - w myśl
argumentów przytoczonyuch powyżej.

2) Socrealizm: element dziedzictwa kulturowego
Twórczość okresu "realizmu socjalistycznego" warta jest lektury, jak każda inna.
Nie ma co się odżegnywać od niej tylko ze względu na "wątpliwe treści" przez nią
niesione. Dobrym przykładem literatury mającej swoje korzenie w opisywanym
nurcie, a będącej przy tym zjawiskiem niezwykle interesującym, jest twórczość M.
Hłaski (wspomnijmy "Bazę Sokołowską", produkcyjniak sensu stricte).

3) Relatywizacja oceny moralnej biografii
Pojawia się wraz z upływem czasu i - w mojej ocenie - jest czymś dobrym,
ponieważ, prowadzi do "zgody". Kategoryczne sądy moralne osób niedotkniętych
daną sytuacją bezpośrednio, dowodzą zazwyczaj braku refleksji nad złożonością
sytuacji. W świetle tego wypowiedzi Herberta na temat "zaprzedania się" pisarzy
twórczości reżimowej są uzasadnione, natomiast moja wypowiedź w podobnym tonie
(jako osoby urodzonej wiele lat po omawianym okresie) była by szczytem
pretensjonalności - sztucznego dążenia do absolutyzmu moralnego, etc.
Oczywiśćie i w omawianej kwestii znajdzie się miejsce na kilka wyjątków, jak
choćby Szoach, w wypadku którego wszelka relatywizacja miałaby charakter
przejawu ułomności psychicznej, albo po prostu złej woli.

Przepraszam za przydługawą wypowiedź.
Pozdrawiam,
Kamil Piwko.




Temat: czy zyd sie obrazi jak sie go nazwie zydem?
Tuwim, Brzechwa, Leśmian.
Gość portalu: Ania napisał(a):

> Gość portalu: snajper napisał(a):
>
> > Gość portalu: robas napisał(a):
> >
> > > Zobacz jak wiele slawnych osob, praktycznie z kazdej dziedziny zycia
> (arty
> > sci,
> > > naukowcy, politycy) bylo Zydami. W dodatku przetrwali kilka tysiecy
> lat b
> > ez
> > > swojego panstwa. My sie szczycimy tym, ze Polska wrocila na mape po 1
> 20 la
> > tach
> > > niebytu - przy Izraelu to mala chwilka.
> > > Nie wnikajac w sprawe konfliktu izraelso-arabskiego - obywatele Izrae
> la ma
> > ja o
> > > wiele wieksze powazanie w swiecie, niz my, Polacy. To my od nich kup
> ujemy
> >
> > > nowoczesne technologie, nie odwrotnie. Owszem, Izrael otrzymuje olbr
> zymia
> >
> > > pomoc od USA, ale szkoda, ze Polska nie potrafi tego. Zdecydowanie l
> epiej
> > od
> > > nas potrafia sie troszczyc o siebie.
> >
> > Czyż nie dlatego właśnie niektórzy ich nienawidzą ?
> >
> > Pozdrawiam.
>
>
> Tak nienawidze Tuiwima za to,ze pieknie pisal po polsku.A dlaczego pisal po
> polsku z jakiej kultury czerpal?
> Snajper zmien snajperke koniecznie!!!

Niedocenisz antysemityzmu. Czy słyszałas, że w pewnej miescinie rodzice
zaprotestowali przeciwko nadaniu szkole podstawoej imienia Brzechwy ? Tego od
wierszy dla dzieci. Pewnie Ci mama je czytała, jak byłas mała. Wiesz dlaczego
protestowali ? Bo to był ŻYD.

Pozdrawiam.




Temat: Czy Wasze Pociechy znają Dorotę Gellner?
Czy Wasze Pociechy znają Dorotę Gellner?
Tuwima i Brzechwę znają chyba wszystkie dzieci. A Dorotę Gellner? Tym,
którzy jej nie znają serdecznie polecam, mój synek (19 m-cy) bardzo ją lubi.
Wśród sterty tekturowych książeczk ma nietety tylko trzy tej autorki i
obecnie jesteśmy poszukiwaczami zbioru jej poezji dla dzieci w jakimś ładnym
wydaniu (coś na styl Brzechwa Dzieciom czy Julian Tuwim - Najpiękniejsze
wiersze dla Dzieci).

A oto dwa z nich:

PIŁKA

Po cichutku, po kryjomu,
wyskoczyła piłka z domu.
Hop! Hop! W górę! W dół!
Przeskoczyła świata pół.

Zatrzymała się pod płotem,
zatańczyła z burym kotem.
Hop! Hop! Raz i dwa!
Obudziła złego psa!

Gdzie jest teraz? pośród kaczek.
Kwaczą kaczki: kto tak skacze?
Ale piłka dalej zmyka.
Patrzcie! Wpadła do kurnika.
Hop! Hop! W górę! W dół!
Przestraszyła stado kur!

Gdy odpocząć chciała chwilę,
Siadły na niej dwa motyle.
Każdy z nich powiedział tak:
- Jaki duży, piękny kwiat!

Biała koza białą nóżką
potoczyła piłke dróżką.
Pędzi piłka w stronę wiadra.
Bęc! Do zimnej wody wpadła!
- Oj! Do licha! - rzekła brzydko -
chce do domu! I to szybko!
Choc nie miała wcale nóg,
przeskoczyła - hop! - przez próg.
zatrzasnęła z hukiem drzwi
i pod łóżkiem grzecznie śpi.

SKLEP DLA ŻAB

Sklep dla żab.
PRZECENA WIELKA!
Grzebią żaby w pantofelkach,
w kamizelkach,
w kapeluszch,
każda oczy wybałusza.

Jedna szalik wygrzebał.
Cała w nim się zaplątała
i w okropnym jest humorze,
bo wyplątać sie nie może.

Druga w lustrze
się przejrzała:
- Kto tam siedzi?-
zaskrzeczła.
Przeraziła się i zbladła
i pod ladę z hukiem wpadła.

Trzecia żaba skacze z wrzaskiem
przepasana złotym paskiem.
O! Balonik z półki zdjęła
i pod sufit pofrunęła.
Żabią nogą w górze macha,
pewnie ma żabiego stracha.

Czwarta woła do kasjerki:
- Ile płacę za lakierki?
Ile płacę za sandały
skoro jeden jest za mały?

Przystanęły dzieci w drzwiach:
- Ile żab! Aż wejść tu strach!
- Żaba tu! I żaba tam!
- Wszędzie pełno żabich dam!

Tu klientki, tam klientki,
skaczą przy nich ekspedientki-
do wieczora tak skakały
aż się w żaby pozmieniały!

Miłej lektuty życzą:
Kuba i mama Ewa




Temat: Dzień Dziecka :)
RATUJMY DZIECI! (Jan Brzechwa)

Bywało sporo klęsk w naszym kraju:
Więc klęska gradu, nieurodzaju,
Ognia, posuchy, powodzi, głodu -
Wie się coś o tym z dziejów narodu.
Lecz nie pamięta nikt od stuleci
Klęski tak nędznych wierszy dla dzieci!
Biedne dziateczki! Nie ma ucieczki
Od rymowanej bezładnej sieczki;
Coraz to więcej - w setkach tysięcy
Mnoży się plaga wierszy dziecięcych
I jęk błagalny przez Polskę leci:
- Ratujmy dzieci! Ratujmy dzieci!

Powstał z pieniędzy ludu i państwa
Raj, proszę państwa, dla grafomaństwa.
Nie chcą autorki i redaktorki
Pamiętać tego, co mówił Gorki,
Nie chcą pamiętać mądrych wytycznych
Humanistycznych, socjalistycznych,
Tylko na jedno ciągle kopyto
Płodzą a płodzą wiersze-niby to,
Jak gdyby brakło koszów do śmieci.
- Ratujmy dzieci! Ratujmy dzieci!

Płyną książeczki, płaczą dziateczki,
Nie chcą spożywać niestrawnej sieczki;
Czyliż się rozstać mają z nadzieją?
Leją się strofki, leją a leją,
Zawsze sklecone w sposób utarty:
Wiersz zrymowany drugi i czwarty.
No, a ten pierwszy? No a ten trzeci?
- Ratujmy dzieci! Ratujmy dzieci!

Bierzemy utwór - cóż w nim widzimy?
Są tam pół-rymy i niedorymy,
Rymy-poczwarki, rymy-wyskrobki,
Rymy-potworki i kozie bobki,
Ple-ple-rymiątka, psi-psi-rymeczki:
"Poduszczyneczki", "gołębisieczki",
Przy tym "ej" w środku, "oj" na początku,
Coś z ludowego jak gdyby wątku.
"Kogut" i "kura" - za rym obleci,
Bo "u" jest wspólne. Bo to dla dzieci.

Hania i Mania, Frania i Wania -
To słowa łatwe do rymowania.
Rymów tych znaleźć można bez liku
W każdym "Płomyczku", w każdym "Świerszczyku"
Ostatnio modna stała się Nastka -
Nastka - to także rymu namiastka...
Nastka do Hani, Hania do Pieti...
- Ratujmy dzieci! Ratujmy dzieci!

Tak może pisać tylko macocha,
Osoba, która dzieci nie kocha.
A dzieci myślą: "Czytać to? Po co?"
I zniechęcone - bawią się procą;
Oto już tylko krok, proszę państwa,
Od grafomaństwa do chuligaństwa.

Niech więc Oświatę wiersz mój oświeci.
- Ratujmy dzieci! Ratujmy dzieci!
;-)
ciao
gatto2pl




Temat: Co czytasz dziecku?
Mój syn ma 21 lat. Jest molem książkowym. Muszę przyznać,że ma naprawdę
szerokie horyzonty i jestem pewna, że zawdzięcza to czytanym, odkąd zaczął
cokolwiek rozumieć, książkom. Pierwsze książeczki to były takie małe, z
kolorowymi obrazkami i jednym wierszykiem. Musiał mieć ok. 1,6 miesięcy jak
pomagał mi czytać, recytując zapamiętane rymy.Potem były wiersze Brzechwy, no
i "Lokomotywa" Tuwima, którą też znał na pamięć. Muszę przyznać, że Koziołęk
Matołek i Małpka Fiki - Miki nie cieszyły się naszym uznaniem.Potem oczywiście
Kubuś Puchatek i fantastyczne Muminki. Czytanie odbywało się w ciągo dnia w
miarę wolnego czasu - nigdy nie na siłę!, ale wieczorem, przed zaśnięciem,
obowiązkowo.Ciągnęliśmy to obowiązkowe (ale jakie przyjemne dla nas obojga!)
wieczorne czytanie do ósmego roku życia, aż któregoś dnia zostałam odsunięta -
syn zaczął czytać sam.Starałam się jednak poznać jego lektury - a czytał już
wszystko, co mu się podsunęło. Mogliśmy dzięki temu porozmawiać o książce.
Zaczęliśmy dyskutować, spierać się, uzasadniać swoje racje.Wspólnie czytaliśmy
Mikołajki, gdy miał 9 - 10 lat.Na to czytanie przychodził do nas jego kolega.
Śmiech dorosłych i śmiech dzieci rozlegał się w zupełnie innych momentach.Jest
to cudowna książka dla dorosłych i dla dzieci - właśnie do wspólnego czytania.W
czasach jego dzieciństwa pojawiła się książka pt. "Machefi". Niestety, nie znam
autora. Były to wielokrotnie czytane przez niego przygody ludzika o w/w
imieniu, a tak naprawdę były to w znakomity sposób przemycone podstawowe
wiadomości z matematyki, chemii i fizyki.Podobnie "Zerko Żeglarz". Polecam
dzieciom lubiącym przygody i zagadki. No i nieśmiertelne "Wakacje z duchami"
Adama Bahdaja książka, której akcja popycha dziecko do szybszego czytania.
Syn nigdy nie miał problemu z przeczytaniem lektury szkolnej ani z napisaniem
wypracowania.Wiem z całą pewnością, że warto poświęcić trochę czasu na
codzienne czytanie.Można z tego czerpać naprawdę dużą przyjemność i w trakcie i
potem.



Temat: czytać rocznemu dziecku?
marianna72 napisała:

> Ja tam uwazam .ze czytanie rocznemu dziecku nie jest takim znowu absurdem.
> Mojemu malemu zaczelismy czytac kiedy mial 6 miesiecy pewnie ze niewiele
> rozumial ale cala czynnosc byla dla niego interesujaca .Ma mnostwo ksiazeczek
> tych na grubej tekturce z wierszykami Tuwima ,Brzechwy itp .ksiazeczki te
leza
> w miejscu dla niego dostepnym i kilkakrotnie w ciagu dnia przychodzi do nas i
> przynosi je nam abysmy mu poczytali pewnie ze nudzi sie po 5 minutach i idzie
> po nastepna . pozniej znowu po nastepna i tak dalej. Ale wiem .ze nas slucha
bo
>
> potrafi rozroznic kolejne ksiazeczki Gdy zaczynam recytowc" na straganie "
> przynosi na straganie , gdy zaczynam recyrtowac Pan kotek byl chory "
przynosi
> kotka. Oczywiscie nie ma co liczyc .ze bedzie on siedzial przy ksiazce tak
jak
> starsze dziecko i sluchal uwaznie opowiadania . ale mysle ze wspolne
ogladanie
> obrazkow i mowienie prostych wierszykow swietnie cwicza pamiec i zmysl
> obserwaci u takiego malucha .Myj maly ma 14 miesiecy Pozdrowienia

Całkowicie zgadzam się z tym. Swojemu Tośkowi zacząłem regularnie czytać gdy
miał 6-7 miesięcy. Czytałem mu głównie wierszyki Brzechwy i Tuwima (hitem była
Lokomotywa z onomatopejami w roli głównej ). Gdy miał rok, bez problemu
potrafił skupić się 20-30 minut na czytaniu książeczek. Nie twierdzę, że
wszystko rozumiał, ale bardzo interesowały go zarówno obrazki, jak i tembr
głosu lektora Teraz ma 23 miesiące i jest jedna rzecz, która go nie
nudzi...książeczki. Gdy ma zły humor zawsze łatwo poprawić mu go czytaniem.
Coraz rzadziej są to wierszyki-rymowanki, a coraz częściej krótkie opowiadania
w stylu: jak to miś pojechał na wycieczkę w góry itp.
Uważam, że absolutnie należy czytać, czytać i czytać!!!!



Temat: czy zyd sie obrazi jak sie go nazwie zydem?
Gość portalu: snajper napisał(a):

> Gość portalu: Ania napisał(a):
>
> > Gość portalu: snajper napisał(a):
> >
> > > Gość portalu: robas napisał(a):
> > >
> > > > Zobacz jak wiele slawnych osob, praktycznie z kazdej dziedziny z
> ycia
> > (arty
> > > sci,
> > > > naukowcy, politycy) bylo Zydami. W dodatku przetrwali kilka tys
> iecy
> > lat b
> > > ez
> > > > swojego panstwa. My sie szczycimy tym, ze Polska wrocila na mape
> po 1
> > 20 la
> > > tach
> > > > niebytu - przy Izraelu to mala chwilka.
> > > > Nie wnikajac w sprawe konfliktu izraelso-arabskiego - obywatele
> Izrae
> > la ma
> > > ja o
> > > > wiele wieksze powazanie w swiecie, niz my, Polacy. To my od nic
> h kup
> > ujemy
> > >
> > > > nowoczesne technologie, nie odwrotnie. Owszem, Izrael otrzymuje
> olbr
> > zymia
> > >
> > > > pomoc od USA, ale szkoda, ze Polska nie potrafi tego. Zdecydowa
> nie l
> > epiej
> > > od
> > > > nas potrafia sie troszczyc o siebie.
> > >
> > > Czyż nie dlatego właśnie niektórzy ich nienawidzą ?
> > >
> > > Pozdrawiam.
> >
> >
> > Tak nienawidze Tuiwima za to,ze pieknie pisal po polsku.A dlaczego pisal p
> o
> > polsku z jakiej kultury czerpal?
> > Snajper zmien snajperke koniecznie!!!
>
> Niedocenisz antysemityzmu. Czy słyszałas, że w pewnej miescinie rodzice
> zaprotestowali przeciwko nadaniu szkole podstawoej imienia Brzechwy ? Tego od
> wierszy dla dzieci. Pewnie Ci mama je czytała, jak byłas mała. Wiesz dlaczego
> protestowali ? Bo to był ŻYD.
>
> Pozdrawiam.

Brzechwe czytala mi mama i ja czytam swoim dzieciom.To ,ze ktos podpuszcza
biednych nieswiadomych ludzi.To,ze jest jeden antysemita nie znaczéy ,ze
wszyscy nimi sa.A o Brzechwie pisalam duzo wczesniej w watku o Andersie na
kraju.Czy Ty wiesz,ze ja sie dowiedzialam,ze on byl narodowosci zydowskiej
dopiero niedawno.Tak samo i o Polanskim i o Szpilmanie.Nazwano mnie
antysemitka.Czy uwazasz,ze cenie mniej Polanskiego teraz gdy wiem ,ze jest
Zydem.Wcale nie.Czy uwazasz,ze nie lubie Spielberga?Nie dziele ludzo ,a Zydow i
PolakowO podzialavh napisze pozniej.

Ja tez pozdrawiam



Temat: Ulubione książki mojego dziecka...
U nas jest troszkę specyficznie - książki dzielą się na te do czytania i te do
oglądania/opowiadania.
Najbardziej ulubione do czytania i śpiewania to seria Muchomora "Jadą jadą
misie", "Miała baba koguta", "Gdzieżeś ty bywał czarny baranie", "Jedzie pociąg
z daleka", "Ptaszek z Łobzowa". Te książeczki bardzwo wcześne się pojawiły u
nas i cały czas cieszą się wielką sympatią. Teraz kiedy jest już troszkę
większa pojawiają się wiersze Brzechwy, Tuwima, Chotomskiej itd.
Niestety nie da się czytać bajek które nie są rymowane - wszelkie tego typu
książeczki są oglądane, opowiadam raczej bajkę niż czytam i to jej bardzo
odpowiada. Seria książeczek Dziecka jest bardzo lubiana ale oczywiście do
oglądania, są faworyci i to do tego stopnia, że już nieco nadwątlone są kartki
(Kot w butach, CZerowny kapturek).
Co mnie zdziwiło i to bardzo - lubi słuchać też jednej (bajki z płyty) z mojego
dzieciństwa w klasycznym już wykonaniu - Czerwony Kapturek z Kwiatkowską i
Hańczą. Przynosi sobie wersję książkową, kładzie się na podłodze, opiera głowę
na rączkach i ogląda książkę słuchając płyty - niesamowicie mnie to rozczula.
Bardzo dorosła się wtedy wydaje.
Bardzo lubi również wszelkiego rodzaju klapki w książeczkach - dzięki takim
książeczkom nauczyła się mówić bardzo wielu skomplikowanych słów. Tutaj lubi
KAmyczka, bardzo podobają się też z Wilgi "Wesołe kotki" i "Sprytne pieski" -
chociaż nie przepadam za tym wydawnictwem za jego fatalne ilustracje, to te
dwie książęczki wyjątkowo wiele wnoszą do jej języka i nie tylko.
W kategorii do oglądania również sprawdziły się książeczki z serii "Obrazki dla
maluchów" - ilustracje to modelinowe zwierzątka, pojazdy, dzieci itd - również
bardzo przydają się do wzbogacania słownictwa.
Lubi również bardzo książeczki materiałowe - Bellony "Na zakupach", "Dobranoc
misiaczku" - to i książeczka i zabawka jednocześnie, oraz książeczki
materiałowe Muchomora.
Poza tym coraz częściej lubi sobie powertować nasze książki - w zasięgu
znajdują się przewodniki więc namiętnie kartkuje strona po stronie i mówi co
widzi. Preferuje Włochy - zwłaszcza RZym. Potrafi po grzbiecie znaleźć ten
który ją najbardziej interesuje. I okazuje wielką radość, że dobrze wybrała.
Opisałam głównie serie wydawnicze które bardzo lubi, poza tym jest sporo innych
ale wszystko dzieli się na te do czytania i oglądania/opowiadania.
Pozdrawiam
Zosia



Temat: Duma i wstyd Polaków
Witam
Chyba najlepszy, najbardziej rozsądny post.
Sprowadzanie dyskusji na temat dumy i wstydu Polaków do
pyskówki "o wyżsości jednej nacji nad drugą",
co jest polskie a co nie jest bez sensu.
Co z tego, że Kopernik miał niemieckich rodziców,
Jagiełło był Litwinem (może nie był - paszportu raczej nie nosił :))
Stafan Batory, Rumunem (a było wtedy coś takiego jak Rumunia? :) )
Zygmunt III Waza Szwedem (chociaż, o ile mnie pamięć nie myli
płynęła w nim krew Jagiellonów)
Bem Węgrem,
Chopin pół Francuzem
a do Mickiewicza przyznają sie Białorusini, Liwini i Polacy.

Ważne jest to , że oni wszyscy tworzyli naszą historie, tradycję,
w ktorej, jak w każdej historii i tradycji są rzeczy dobre i złe.

Lubie czytać dzieciom wiersze Tuwima i Brzechwy i wcale mi nie przeszkadza,
że to byli Zydzi. Czytam je bo są DOBRE.

Tak samo dobrze jest, że mówi się o rzeczach złych w naszej historii,
bo najważniejsza jest PRAWDA, ale źle jeżeli z tych złych,
czasami jednostkowych rzeczy robi sie "główny nurt".

A wyniki "sondażu" ?
Oprócz Jana Pawła II tak naprawdę nie ma NIKOGO z kogo jesteśmy dummni.
Nastepne osoby są doceniane na poziomie 20% i mniej procent!!!!!
To świadczy min. o podziałach, niejednoznaczych ocenach
a tak naprawdę świadczy o tym,
że sami nie wiemy kim jesteśmy, jakimi jesteśmy,
czego chcemy, co jest dla nas ważne co nie, kim chcemy być.

A to już bardzo źle.

Swiadczy też o tym, ze robiono przez blisko 45 lat PRL
(i nadal sie robi) bigos z naszych mózgów.
Dzisiaj, moim zdaniem, również GW też ma w tym swój udział niestety.




Temat: Od jakich książek zacząć czytanie??
Pytasz od czego zaczynać?
Uwazam, że dla 1,5-rocznego dziecka zawsze najlepsze są dobre wierszyki
(wszystkie sprawdzone: Tuwim, Brzechwa, Chotomska, Wawiłow itd.), a także
proste książeczki o dziecięcej codzienności (serie: o Kamyczku, o Kamilce -
nasza ulubiona, Kownackiej "kwiatki Małgorzatki" - taka trochę archaiczna ale
dzieciom to chyba nie przeszkadza), a poza tym np. wyd. Muchomor seria
książeczek z tekstami piosenek, a poza tym, ale to chyba za pół roku albo nawet
za rok: A.A. Milne (ten od Kubusia Puchatka)"Wierszyki dla Krzysia" - świetne!
A co zrobić, żeby dziecko słuchało?
My czytaliśmy "na powaznie" w takich momentach kiedy dzieci np. jadły albo piły
mleko w swoich łóżeczkach, leżały wtedy spokojnie i nie widać było po nich
specjalnego zainteresowania, ale po jakimś czasie same się domagały tego
czytania, a poza tym, jak tylko zaczęły mówić to okazalo się, że właściwie
świetnie znają bardzo wiele wierszyków na pamięć.
Tym, że dziecko się niecierpliwi, że wydaje się jakby nie słuchało albo, że
każe sobie czytać cały czas to samo (nawet tę samą stronę w wybranej książce)
się nie przejmuj, bo to calkowicie normalne. Zmieni się jak dziecko będzie
miało 2,5-3 lata. No a takie opowiadanie tego co jest na obrazkach w książeczce
jest bardzo rozwijające dla malucha, nawet jeśli ciągle mowa jest o tym samym,
dlatego nie rezygnowałabym w żadnym razie z obrazków w książkach (oczywiście
pod warunkiem, że są dobrze ilustrowane).
jeśli chodzi o bajki to 1,5 roku to zdecydowanie za wcześnie... Zależy jeszcze
od wersji, ale uważam, że zaczynać nalezy ok. 3 roku życia i to od
takich "oswojonych" wersji jak u Brzechwy - najlepsze są słuchowiska z serii
Bajki-Grajki. Bajki mają ważną rolę do spełnienia w emocjonalnym rozwoju
dziecka ale nie mozna ich wprowadzać zbyt wczesnie. Za to często za małą wagę
przykładamy do wierszyków a one są nieocenione dla językowego rozwoju
dzieciaków, uczą zabawy słowem, radości z czytania i samodzielnego używania
słów, wzbogacają słownictwo itd.
Miłego czytania z Ola, pozdrawiam,
Danka



Temat: Co jest dziś normą, a co dziwactwem?
Hej!

Miolu, czy możesz uściślić o co Tobie chodzi we fragmencie, cytuję:

> 1. jeżeli ktoś twierdzi, ze Twoje dziecko po klapsie wiedziałoby jak się
> zachować, to może znaczy że nie wie i Twoje metody nie są skuteczne (co nie
> znaczy ze lanie jest jedyną skuteczną metodą, sama nie stosuję i innym
odradzam
> )

.........................

A co do autorki postu - wydaje mi się, że ona dlatego tak szczegółowo opisuje
swoje metody, przygotowanie teoretyczne _bo_ _pisze_ _na_ _forum_, więc musi
nas, nie znających jej w realu, wprowadzić w swoją sytuację. Nie odniosłam
wrażenia, że "traktuje dziecko jak 'obiekt zabiegów wychowawczych'".

Co zaś do wierszyka pana Brzechwy - to Miolu podpadłaś mi )))) bo akurat
przytaczasz jako wielką życiową mądrość wierszyk powstały w baaardzo odmiennych
realiach, należący do baaardzo odmiennego poglądów na wychowanie niż te,
których się w naszym kręgu kulturowym powoli dopracowaliśmy od tamtych czasów.
Dziękuję, ja wolę te obecnie polecane.

Super sprawa, wyśmiać, wyszydzić dziecko, które ma czelność sprzeciwić się
autorytetom i zapragnąć samodzielności (a choćby przez bunt), buhahahaha, jakie
to zabawne, można o tym wychowawczy wierszyk napisać... Może mi jeszcze Miolu
przytoczysz osławionną "Kłamczuchę" (o dziewczynce, co to miała czelność
posiadać rozwiniętą wyobraźnię i odmalowywać świat własnych marzeń, no ale tego
to nie tolerujemy, "nie wolno wznosić się za wysoko" że zacytuje inny kawałek
wierszem).

Już wyjaśniam - wierszyki wprowadzamy, kiedy dziecko ma cierpliwość słuchać i
jej słuchaniem zainteresowane. A do Brzechwy - które nie cenzuruję wbrew
porozom - dodajemy komentarz: "ten pan napisał to kiedy dziadek xxx był małych
chłopcem, a wtedy uważano, że dzieciom nie wolno yyy. Co o tym sądzisz?"




Temat: 9m-czny złośnik,tyran...
Mnie sie wydaje, że Kubuś jest normalnym dzieckiem... To przyklejenie do
Ciebie to tzw. lęk ósmego miesiąca, dziecko już orientuje sie co i jak, a
kiedy mama znika mu z oczu, odbiera to jak rozstanie na zawsze...

Jedzenie... Dzieci "cycusiowe" często tak mają... A jak u niego z wagą? Jeżeli
u starszych dzieci cycuś wypiera całkowicie resztę diety, powoli trzeba go
ograniczać, ale nie piszesz, czy Kuba w ogóle wypina się na jedzenie, czy
tylko ma takie dni... Zrobiłabym mu przy okazji morfologię i nie przejmowała
się więcej.

To niechętne siedzenie w wózku, zasypianie przy mamie... Są takie absorbujące
dzieci. Ale to nie żadna patologia, taki urok. I chyba trzeba mu to dać.
Niemowlak ma prawo do usypiania zawsze przy bliskiej osobie, w ten sam sposób.

Wiesz co, też mam takiego Kubusia, dwa miesiące starszego. Podobno są dzieci
siedzące godzinę na podłodze wśród zabawek, na spacerze oglądające świat z
wózeczka albo śpiące. Mnie się takie nie trafiły )) (to już drugie).Non stop
bieganie z lub za nim, czytanie, noszenie na rękach itp. Ten typ tak ma i już.
Przy pierwszym dziecku byłam przerażona, teraz przywykłam... Nie możemy
ograniczać ciekawości świata naszych berbeciów. Skoro mamy żądnych przeżyć
małych eksplorerów, a nie nieruchawe kluchy, trzeba za nimi kłusem ))

Rozumiem Twoje zmęczenie i rozgoryczenie. Zapewnij sobie kogoś do zmiany od
czasu do czasu i pamiętaj, że w rozwoju dziecka wszystko tak szybciutko się
zmienia... I że dziecko nie robi niczego Ci na złość. I nie wychowasz tyrana,
nie bój się. Staraj się tak o nim nie myśleć. Pomyśl, że pcha go do przodu
ciekawość świata. Teraz przed Wami trudny okres, pierwsze kroczki, ciągłe
pilnowanie wszędobylskiego malucha. Ale to minie i wkroczycie...w bunt
dwulatka ))

Co do treningu zasypiania - jestem całą duszą przeciw. Taki maluszek ma prawo
do naszej bliskości i bezpiecznego, pełnego miłości wprowadzania w sen przez
kochających rodziców. On tego potrzebuje po prostu fizjologicznie.

Na koniec konkretna rada. Myślę, że takim żywym sreberkom przyda się trening
skupiania uwagi - tzn. twoja pomoc w zainteresowaniu sie czymś dłużej.
Oglądajcie razem książeczki, próbuj czytać rytmiczne, krótkie wierszyki
(nieoceniony Brzechwa), baw sie z Kubusiem w np. wkładanie i wyjmowanie
klocków z pudełka, turlanie piłeczki od Ciebie do niego, zabawy typu warzyła
sroczka kaszkę , lampa-nos itp. Objaśniaj, co robicie, łagodnym i prostym
komentarzem. Nie licz, że go zajmiesz na kwadrans - parę minut będzie sukcesem.

Życze wytrwałości i powodzenia - mama Kubusia



Temat: Co czytasz dziecku?
Ja "Kubusia Puchatka" doceniłam dość późno - na studiach, ale urzekł mnie swoim
językiem i prostotą dziecięcego świata. Była to pierwsza lektura prozą, którą
przeczytałam mojemu synkowi. Wcześniej były wierszyki Tuwima i Brzechwy. Teraz,
gdy latorośl ma 4,5 roku czytamy "Przez Różową Szybkę", "Czarnoksiężnika z
Krainy OZ", Muminki itp. Klasyczne bajki raczej opowiadam. Stopniowo
dokładam "okropieństwa". W oryginałach Braci Grimm bardzo dużo jest krwi,
cięcia i rżnięcia (siostry w Kopciuszku obcinają sobie kawałki stóp, by włożyć
pantofelek, mama koźlątek rozpruwa wilkowi brzuch, Małgosia wrzuca czarownicę
do pieca itd.). Dzieci bardziej naturalnie podchodzą do sprawy ukarania zła,
ale ja czuję moralny opór. Myślę, że stopniowanie w miarę, gdy dziecko coraz
lepiej rozumie pewne rzeczy jest właściwe. Dlatego też polecam dla młodszych
dzieci "Kubusia". Książeczka ta jest zupełnie pozbawiona agresji.
Czasem czytamy wydawnictwa Disneya. Książeczki te składają się prawie wyłącznie
z ilustracji, ale właśnie dlatego są tak lubiane przez dzieci. Niestety daleko
im do historii oryginalnych (język Kubusia Puchatka w tych wydaniach zupełnie
nie oddaje uroku wspaniałych neologizmów z "prawdziwej" książeczki). Poza tym
są zbyt uproszczone (pozbawione opisów, akcja przeskakuje od wydarzenia do
wydarzenia - brak spójności). Dlatego staram się je opatrzać komentarzami.
Zresztą dla mnie idea czytania dzieciom to nie tylko odbębnienie codziennego
obowiązku. To okazja do podyskutowania o zachowaniach bohaterów i nauki. Nie
tylko powiększa się zasób słów, ale także dostarcza wiadomości. Teraz czytamy
disneyowskiego "Herkulesa". Nie mogłam się oprzeć, żeby nie wspomnieć synowi o
12-u pracach i prawdziwej genealogii herosa (w wersji disneyowskiej Herkules
walczy z Hadesem a Hera jest jego kochającą matką). Troszkę nam to zamieszało,
ale Maciej z zainteresowaniem wysłuchał mojej wersji i nie przejął się tym, że
nie zgadza się z książką ;-)
kama



Temat: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda
MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda
Kochne 'dwulatkowe' mamy (do których i ja sie zaliczam,bo moja córcia ma 2,2)
ŚPIJCIE SPOKOJNIE.
TO NORMALNY GDY:
-dwulatek ma swój własny język
-nie mówi pełnymi zdanimi (chlubne wyjatki to czynią)
-przekręca wyrazy
-przekręca literki
-sepleni (bo to u niego nie jest seplenienie)
-nie mówi rrr (no musiałby być to naprwadę zdolny dzieciak a i tak nie
wiadomo czy mu nie zaniknie)
-głoski się pojawiaja i znikaja,takie czary - mary
-Madra księga logopedów powiada,że w wieku między 2 -3 lata nasze dziecko
powinno opanować około 400 słów w mowie czynnej.O jakości wymowy nie piszą bo
nie jest tak kosmicznie ważna w tym wieku.
-Owszem ma być w miarę zrozumiała.
-Może nawet być tak że maluch nic prawie nie mówi bo ma wszystkich w nosie i
nie chce mu się gadać (jak Lindzie w "Psach")Chyba że ma niedosłuch albo
słabo widzi.Wtakich wypadkach ZAWSZE trzeba to sprawdzić.Kiedy mówi tyci tyci
albo nic,lub Wszystko totalnie niezrozumiałe.

Kochane nie mówcie za dzieci.Niech was proszą o co chcą (nie ważne jakimi
słowami).Maluchy muszą wiedzieć że trzeba mówić, że mama nie umie czytać w
myślach a tym bardziej sąsiadka czy babcia.Odgadywaniw w lot tego,co mał ma
deo powiedzenia to KRZYWDZENIE GO.Dziecko nie ma potrzeby mówienia, bo po co,
kiedy i tak ma to, czego chce.

Rozmawiajcie,nie tylko słuchajcie. Nawet kiedy nie
rozumiecie,mówcie:"Naprawdę?, Co o tym myślisz? Co Ci się podoba ?Co ci się
śniło? Co chcesz robić? itp. Dzieci łatwo dają się wciągać w taką sobie
dyskusję.

Piosenki - magiczna sprawa, potrafią z milczka zrobić gadułę i do tego
śpiewajacą.Oczywiście te dla dzieci typu Jedyneczka

Wierszyki _ pomnik dla Brzechwy.Krótkie proste rymowane.Nawet jeśli maluch
nie siedzi plackiem przy nas i nie słuch czytania to bawiac się uchem
wychwytuje.Zapewniam was że tak jest.Moja córka książki traktuje jako dobr
przedmiot do rzucania,rysowani,gryzienia, ale zna & wierszyków na blachę w
tym całego "Pawła i Gawła". To z słuchania jednym uchem

Jakby co to piszcie.Neostradę oddaje 23.12. a potem od przypadku przez modem.
Ale odpowiem na pewno.Buziaki



Temat: "Mówcy" - J. Brzechwa
Jeszcze raz J. Brzechwa
Jan Brzechwa

NOWA HUTA

Na to, żebyśmy w Polsce socjalizm zbudowali,
Potrzeba więcej maszyn, potrzeba więcej stali,
Potrzeba nowych ludzi i nowych szkół, i wierszy.
Wszystkie zegary biją. Trwa bitwa o rok pierwszy
Planu Sześcioletniego. Pędzi koło historii,
Mnożą się w nieskończoność liczby wolt i kalorii,
Pulsują manometry, człowiek wyciąga ramię,
Przeobraża naturę i stare prawa łamie,
Szarpie wnętrzności ziemi, rudy, w płomienie rzuca,
Plują wściekłą purpurą hut oszalałe płuca,
W piecach lawa szkarłatnym płomieniem się pali -
Sta - li!
Sta - li!
Sta - li!!!

I więcej szkół dla dzieci, więcej książek i wierszy!
O, wizjo romantyczna, stworzona po raz pierwszy,
Jakim cię ma powitać hymnem albo peanem
Poeta zadumany nad Sześcioletnim Planem?
Gdzie się znajdują słowa godne twego patosu?
W jakich orkiestrach szukać dość natchnionego głosu?
Trzeba nam pióra przekuć na młoty i kilofy,
W ogniu hutniczych pieców trzeba hartować strofy,
W ogniu, co serca krzepi i mózgi doskonali -
Sta - li!
Sta - li!
Sta - li!!!

Niech mnożą się traktory, które zaorzą pola,
Niech mnożą się maszyny i książki, i przedszkola,
A jeszcze stal i węgiel. I znowu stal i węgiel!
Górnicy i hutnicy kują naszą potęgę.
Nie masz granicy szczęścia, gdy tworzy się epoka:
Płucom oddech szeroki, młodym droga szeroka,
Przyszłość należy do tych, czyja wola niezłomna,
Drogę wskazał nam Stalin - chwała mu wiekopomna!
Świat nowy budujemy od podstaw, od podwalin -
Sta - lin!
Sta - lin!
Sta - lin!!!



Temat: Kwiecien 2004 :)
witajcie
rosna te nasze dzieci jak na drożdżach malilko mamy ten sam problem z
jedzeniem całkiem jak w ciąży najbardziej ciągnie do tego zakazanego.
ze spaniem większych problemów nie mamy wedłóg mojej córci mozna by zegarki
ustawiać pobudki co 3 godzinki po czym bardzo szybkie zaśnięcie, pozostajwe sie
modlić do dobrych mocy, żeby tak zostało
przed wczoraj była u nas położna srodowiskowa i malutka zdała ogledziny na 5,
dostalismy pozwolenie na pierwszy króciutki spacerek chyba uda się dzisiaj wyjść
tak wiec jest wspaniale. a wczoraj była moja mama obejrzec maluszka zachwycała
się małą az miło było popatrzec i posłuchać w niedziele wizyta drugiej babci
Beatko złóż małemu zyczenia z okazji tego I miesiąca , my na razie
świetowaliśmy "tygodnice"
chyba najsmieszniejszym akcentem jest to, że nasze stworzonka tez się
rozmnozyły, posiadam w domu wiewiórki syberyjskie tak nam się wydawało że
powinny byc młode ale czas mijał a nic się nie działo , prawdopodobnie mysia
urodziła w dniu w którym wyszliśmy ze szpitala i teraz z jej domku dobiega takie
cieniutkie popiskiwanie. dokarmiamy ją przysmakami w końcu ona też karmiaca mama
tylko jej dzieci za jakieś 3 tyg wyjdą do nas a Idusia do chodzenia ma jeszcze
daleko

tez się ostatnio zastanawiałam co można robić w porach czuwania takiego
malutkiego dziecka które jeszcze za dobrze nie widzi i nie ma kontroli nad
swoimi łapkami, na razie przypominam sobie wszystkie wierszyki jakie umiem na
pamiec czyli masa z Brzechwy troche Tuwima wydaje się słuchac z
zainteresowaniem ale pewnie równie dobrze mogłabym recytować tabliczkę
mnożenia- z tym że zdecydownie wole wierszyki
chyba moje szczęście zaczyna się budzić to nawet dobrze bo coś czuję, że piersi
ciążą coraz bardziej.
do poczytania pozdrawiamy wszyskich rówieśników




Temat: Brzechwa dla dorosłych
Brzechwa dla dorosłych
Wczoraj nabyłam w Taniej książce dzieło o tym tytule. Z sentymentu- za kaczką
dziwaczką, szelmostwami Lisa Witalisa itp. Teraz wybiórczo czytam
sobie "Brzechwę dla dorosłych" i zabawę mam przednią. Pozwole sobie zamieścic
jeden z licznych wierszy, który mnie rozradował. Zachęcam do przeczytania.

Ludzie i zwierzęta

Nikt z nas nigdy nie pamięta,
Że prócz ludzi są zwierzęta
Które mają własne życie
Niezbadane należycie.
Zwierzę zna się na higienie
Zwierzę je gdy głód poczuje,
Kocha zaś gdy czuje ruję.
Ma w tych sprawach zakres węższy:
Przez okrągły rok nie węszy
I natrętnie się nie pęta
Takie właśnie są zwierzęta!
Mają one swe problemy,
Lecz my o tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!
Jest, na przykład, zwierzę- krowa
Oswojona i domowa.
Czy jałówką zostać może?
Skąd! Bo już jest byk w oborze,
Przymus, gwałt, po prostu świństwo!
A świadome macierzyństwo?
A kto da całusa krowie?
Kto jej czułe słówko powie?
Kto głód pieszczot jej nasyci.
Gdzie są zacni sodomici,
Sodomici- humaniści?
Krowich pragnień nikt nie ziści!
Mają krowy swe problemy,
Lecz my o nich nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!
Albo kura! Która kura
Chociaż coś u ludzi wskóra?
Kura znosi swoje jajo,
Ludzie jajo zabierają!
Ona siły swe podwaja,
Znosi coraz nowe jaja,
Lecz wnet ludzie je przechwycą,
By się raczyć jajecznicą,
I ta postać tak szlachetna
Choć wciąż rodzi- jest bezdzietna.
A czy kura to bohema?
Nie! Chce dziecko mieć! I nie ma.
Kury maja swe problemy
Lecz my o tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!
Jest też inne zwierzę- świnia.
I co człowiek z nią wyczynia?
Schab, golonkę, świńskie mięso
Je, aż uszy mu się trzęsą,
Lecz gdy się już dobrze naje,
Proszę- co za obyczaje!
Pierwszy lepszy drab z Powiśla
Wpadłszy w złość- od świń wymyśla
I nazywa świńskim ryjem
Każdą gębę, którą bije.
Czy ten objaw chuligaństwa
To nie jest świństwo, proszę państwa?
Mają świnie swe problemy
Lecz my o tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!
Ludzie zmieńcie swe narowy,
Niech nie psuje wam opinii,
Ze ktoś w sobie ma coś z krowy,
Z kury albo wręcz świni.




Temat: W co się bawić z 1,5 roczniakiem
Oto zabawy w które bawię się z moją 1,5 roczną córeczkę:
- budowanie wierzy z klocków, specjalnych kubeczków dla dzieci i często
przypadkowych przedmiotów
- udawanie zwierzątek ( raczkuje i wydaje z siebie różne dźwięki hau hau, miał
muuu + efektu dodatkowe np. łaszenie się (kotek))- córka to uwielbia, czasem
przyłącza się do mnie
- jazda na kocu ( u nas stary śpiwór- śliski) córa siada lub kładzie się a ja
ją ciągnę po ziemi. Ale uwaga bo nasza bardzo to polubiła i czasem nie daje
spokoju Jak jest tata to z koca robimy hamak i huśtamy ją w nim
- "czytanie" książeczek - moja najbardziej lubi wierszyki Tuwima i Brzechwy,
książki muszą mieć duże obrazki w miarę realistyczne. Córa lubi książeczki z
wieloma wierszykami. Pokazuje palcem obrazek i pyta "toto" (co to) lub literki
i musze wtedy przeczytać jej wierszyk (choć rzadko dotrwa do końca)
- zabawa misiem lub lalą (głaskanie, czesanie, całowanie, przytulanie, kapanie,
usypianie itp.) W ogóle dzieci w tym wieku lubią naśladować dorosłych więc
wszystkie takie odtwórcze zabawy im się podobają np sprzątanie (mycie podłogi)
- wspinanie się po poduchach. Na środku pokoju układam stos poduch a ona się
wdrapuje albo rzucam nią (oczywiście delikatnie) na nie.
- tańczenie. Puszczamy muzykę i robimy "oj dana dana" Tańczymy do różnej muzyki
do tanecznej jak na dyskotece, do poważnej odprawiam balety Bardzo lubi
tańczyć tango na rękach, ale to trochę męczące
-czasem lubi jak jej śpiewam z pokazywaniem "mam chusteczkę haftowaną"
lub "moja Ulijanko" ale ostatnio coś jej się to nudzi więc chyba muszę zmienić
repertuar
- rysowanie. Kupiłam jej kredki świecowe nie toksyczne i czasem lubi sobie nimi
trochę "pobazgrać".
Więcej mi nie przychodzi do głowy ale jak sobie coś jeszcze przypomnę to
napiszę, pozdrawiam



Temat: Sprzeciw w Europie wobec pouczeń prezydenta Fra...
No ilu, Jasiu?
>> Chocby raz jeden odpowiedz na pytanie, Jasiu. Moze bys tak powiedzial cos
do rzeczy chocby raz tylko, a nie popierdywal soebie publicznie. Wstydz sie. W
Twoim wieku....?!
P.S. Brzechwa ladne pisal wierszyki w 'Swierszczyku' dla dzieci. Domyslam sie
z Twoich wypowiedzi ze trudno sie Tobie oderwac od podobnego rodzaju
literatury....To z tej ...stonki jeszcze Ciebie nie odwszawiono? Przykre ze
tak cierpisz uporczywie....

Gość portalu: Jan K. napisał(a):

> old.european napisał:
>
> > Postawmy sprawy jasno: wyslac wojsko bedzie trzeba, tak goraco
> > zadeklarowana solidarnosc i poparcie dla twardej linii nie
> > zezwala na zaden unik. Trzeba bedzie slac mlodych polskich
> > chlopakow na wojne, na smierc i zabijanie.
> > Wiadomo, ze to nie bedzie tygodniowa wycieczka, lecz kilka lat
> > morderczych walk, wpierw z wojskiem Husseina, potem z bandami o
> > sprzecznych interesach a jednakowej zawzietosci i bezwzglednosci.
> > Wiec jaka liczbe zabitych Polakow uwazacie za dopuszczalna, ile
> > wlasnych ofiar jest wam warta ta solidarnosc z Bushem ? Sto?
> > Tysiac? Dziesiec tysiecy? A moze do ostatniego zolnierza?
> >
> > Moznaby sie dziwic, ze tylu Polakow slepo aplauduje komus, kto
> > chce wyslac ich rodakow na smierc a pluje na tych, ktorzy
> > usiluja tej smierci za wszelka cene uniknac, ale ja sie dziwil
> > nie bede, chcialbym tylko wiedziec, ilu mlodych zyciem ma
> > przyplacic wasza solidarnosc z Bushem.
> >
> > OE
>
> Towarzyszu Stary Komunisto, ja Was serdecznie proszę abyście oderwali się od
> podręcznika agitatora z czasów Ojczulka Stalina. Ameryka to kraj
> demokratyczny, bogaty, i Związek Radziecki już go nie przegoni, bo znajduje
się
>
> tam, gdzie powinien być, czyli na śmietniku historii. Walka o pokój (w
wydaniu
>
> sowieckim) się skończyła, więc Towarzysz jest już zwolniony od zabierania
głosu
>
> i mącenia młodzieży w głowach..
>
> Solidarność z Ameryką teraz nie grozi w Polsce więzieniem, jak za czasów
rządów
>
> Starego Towarzysza i ten kto chce, może nawet zaciągnąć się do armii
> amerykańskiej a ten kto nie chce, może zostać w domu.
>
> Czy Towarzysz jeszcze wierzy w to, że ci ohydni Amerykanie zrzucają na
> Polskę "stonkę z samolotów", jak kiedyś pisał wspaniały poeta (Brzechwa)?
>
> Jan K.
>
>



Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 187 rezultatów • 1, 2, 3